'zapłacony ciałem kolorowy slajd'
Tak źle mi. Tak przez niego.
Jednak nie lubię przegrywać w grze, którą sama wymyśliłam.
Przegrywam obecnie, sromotnie. I to tak boli, że aż 'włączyło mi się myślenie'
"czy warto?" "po co mi to?" "czy to jest to czego chcę od zycia?"
wieczne zabawki* w kotka i myszkę?
otóż nie.
więc?
jak posłuchać rozsądku?
serce nie sługa
ale ja go nie chcę. nie chcę w mojej głowie.
niech sobie idzie... "
"tęsknota to jest takie zło"
ech.. nastolatka mode on..
KIEDY JA WRESZCIE DOROSNĘ?
*zabawy - miało być - a 'zabawką' to ja się czuję. tak wiem na własne życzenie. do siebie jedynie mogę mieć pretensję.... ech.
czwartek, 27 maja 2010
niedziela, 16 maja 2010
czy ty też tak czasem masz..
Jestem złakniona dotyku.. ;)
Bliskosci i takie tam..
Jakby to powiedzieć.. wczoraj miałam dzień pt: 'pokaz na co cię stać' ;>
Pogodziłam 2 randki jednego dnia :)
Jedna to był spacer po Gdansku, druga noc muzeów w Malborku.
Powiem tak. Los mnie ostatnio rozpieszcza a ja nadal nie do końca jestem pewna czego chcę...
"czy ty jeszcze szukasz
czy już wszystko wiesz?"
http://www.youtube.com/watch?v=FwzhliZAX3E
Wiem jednak za kim tęsknię... za tym ze spaceru po Gdańsku.. tamten od Malborka.. hmm za bardzo się stara;>
Tak, kobiety to skomplikowane istoty, trudno im dogodzić.
A moze po prostu serce nie sluga ;)
I ach ten buziak w policzek i jego zapach po spacerze w Gdansku.. oszołomił mnie i zakręcił mi w głowie ;)
ps. Wiem ze piszę jak jakas nawiedzona nastolatka.. /a dawno juz nią nie jestem/ dlatego oszczędzę sobie i Wam tego żenującego wystąpienia i mykam na spacer :)
Bliskosci i takie tam..
Jakby to powiedzieć.. wczoraj miałam dzień pt: 'pokaz na co cię stać' ;>
Pogodziłam 2 randki jednego dnia :)
Jedna to był spacer po Gdansku, druga noc muzeów w Malborku.
Powiem tak. Los mnie ostatnio rozpieszcza a ja nadal nie do końca jestem pewna czego chcę...
"czy ty jeszcze szukasz
czy już wszystko wiesz?"
http://www.youtube.com/watch?v=FwzhliZAX3E
Wiem jednak za kim tęsknię... za tym ze spaceru po Gdańsku.. tamten od Malborka.. hmm za bardzo się stara;>
Tak, kobiety to skomplikowane istoty, trudno im dogodzić.
A moze po prostu serce nie sluga ;)
I ach ten buziak w policzek i jego zapach po spacerze w Gdansku.. oszołomił mnie i zakręcił mi w głowie ;)
ps. Wiem ze piszę jak jakas nawiedzona nastolatka.. /a dawno juz nią nie jestem/ dlatego oszczędzę sobie i Wam tego żenującego wystąpienia i mykam na spacer :)
wtorek, 6 kwietnia 2010
Różowe Tabletki na Uspokojenie

Dziwnie mi z tym i głupio. Nie umiem już czytać. A raczej pochłaniać książek tak jak kiedyś.
Kiedyś trudno było nie spotkać mnie z książką. Wiecznie coś podczytywałam, życie bez książki było dla mnie jak życie bez tlenu. A teraz?
Nie wiem właściwie co się stało. Życie nabrało tempa, "w mojej głowie wojna, wieczna wojna myśli niespokojnych", nie potrafię się skupić, albo natychmiast po pierwszej stronie zasypiam. Postanowiłam na początek aplikować sobie krótkie lekkie lekturki. I tak oto padło na Krysie Jandę. Książka tak jak sugeruje tytuł, działa kojąco i uspokajająco. Czyta się lekko miło i przyjemnie. Nie wiedziałam że Janda ma tak lekkie pióro. Pisze barwie, z humorem, przystępnie. W sam raz dla takich leniuszków jak ja;)
Felietony Jandy zmieniły moje spojrzenie na nią. Wydaje mi się ona fajną babką, taką do rany przyłóż. Taką zwykłą kobietką co kocha rodzinę, ma kota i swój wymarzony domek wypełniony bliskimi. Nie spodziewałam się takiej wersji Jandy:) Jestem pozytywnie zaskoczona)
środa, 24 marca 2010
cd z cyklu mówisz masz
Tak rozmyślam sobie ostatnio o moim Byłym.
Bo to rok temu było. To wielkie bum. Rozsypane złudzenia.
I ech.. o czym myślisz to przyciągasz tak?
Siedzę sobie na poczcie i kończę list do przyjaciółki i tak on mi przeleciał przez myśl.
Że o ja..rok temu chciałam mieć z nim dziecko i co to by było gdyby się udało i jak dobrze że się nie udało. Zapominam o sprawie kończę list, naklejam znaczek i Bach czuję czyjś wzrok na sobie.
Podnoszę swój i tak chwile patrzymy się na siebie ja i on.. Chwile bo do mnie nie docierało kto to.
To wydeletowanie kogoś działa że szok.
Gdy dotarło do mnie kto to wstałam i opuściłam lokal szumnie zwany Pocztą Polską.
Hormon ucieczki się uaktywnił. Zakręciło mi się w głowie i ucisk w klatce piersiowej miałam.
To obcy człowiek był..
A ja go kiedyś tak kochałam............
Bo to rok temu było. To wielkie bum. Rozsypane złudzenia.
I ech.. o czym myślisz to przyciągasz tak?
Siedzę sobie na poczcie i kończę list do przyjaciółki i tak on mi przeleciał przez myśl.
Że o ja..rok temu chciałam mieć z nim dziecko i co to by było gdyby się udało i jak dobrze że się nie udało. Zapominam o sprawie kończę list, naklejam znaczek i Bach czuję czyjś wzrok na sobie.
Podnoszę swój i tak chwile patrzymy się na siebie ja i on.. Chwile bo do mnie nie docierało kto to.
To wydeletowanie kogoś działa że szok.
Gdy dotarło do mnie kto to wstałam i opuściłam lokal szumnie zwany Pocztą Polską.
Hormon ucieczki się uaktywnił. Zakręciło mi się w głowie i ucisk w klatce piersiowej miałam.
To obcy człowiek był..
A ja go kiedyś tak kochałam............
piątek, 19 marca 2010
mówisz - masz...
"Uważaj na swoje marzenia - bo mogą się spełnić"
Taa.. mam jakiś swoisty koncert życzeń. O czym pomyślę za chwilę to dostaję.
Dziś wiosna tak jakby przyszła a mój Dobry Humor sobie poszedł.
Tak tak przez faceta..
Banalna jestem wiem;>
Nie miałam znaku od niego od wczoraj wieczór.. /tak wiem jestem uzależniona;>/ a mnie jak ktoś 'odstawia' to łapię schizy.. Rok temu ktoś z kim byłam i było nam 'niby fajnie' nagle zostawił mnie bez słowa. I teraz mam traumę. Ale nieistotne to tutaj jest.
No więc 'kolega' nagle znikł z sieci /zawsze wszędzie był i to mnie wkurzało czasem bo gdzie weszłam on był online - no to zostałam wysłuchana i nagle go nie ma. mówisz masz;D nie chcesz to nie;> W związku z jego 'brakiem' postanowiłam uciec w pracę. Co nie było zbyt łatwym zadaniem.
Myślenie jednak przeszkadza, i to bardzo, zwłaszcza w pracy;)
Nie mogłam się skupić wiec przejrzałam archwium gg i natrafiłam na nasze rozmowy o tym jak kiedyś on mnie chciał wyciagnąć na nocny maraton do kinie a ja nie chciałam. I sobie pomyslałam - ach gdyby tak teraz mnie zaprosił poleciałabym w podskokach..ech.. ale znikł:|
Niepocieszona, smutna i zła oddałam się przyjemnej pogawędce na temat relacji damsko -męskich z kolegą;) i nawet świetnie zaczęłam się bawić.. gdy nagle 'ON napisał na gg i zapytał czy jeszcze mam ochotę na ten horror - ostatnio mu mówiłam że mam;) no i zaprosił mnie na maraton filmowy:))
A więc dziś czeka mnie noc grozy :D
środa, 17 marca 2010
wiosenny plan naprawczy :)
Wszystkie odpowiedzi są we mnie.
Wszystko czego potrzebuję już mam albo właśnie to do mnie idzie.
Wystarczy poprosić, powiedzieć czego się pragnie. To przychodzi.
Nie muszę nigdzie szukać Miłości Akceptacji ja już to mam. W sobie:)
Wszystko czego potrzebuję już mam albo właśnie to do mnie idzie.
Wystarczy poprosić, powiedzieć czego się pragnie. To przychodzi.
Nie muszę nigdzie szukać Miłości Akceptacji ja już to mam. W sobie:)
Chodzi za mną JOGA. Wczoraj wpadła mi w ręce książka joga dla początkujących, chciałam już kupić ale pomyślałam, że przecież mam jedną fajną od mamy i jeszcze jej nie przeczytałam, więc może najpierw za tą się wezmę. Dziś koleżanka na blipie zachwalała jogę.
- "Jesli cwiczysz Joge, po czym w zyciowych sytuacjach nadal reagujesz i czujesz tak samo z lekiem i stresem- nie cwiczysz jogi, ale doswiadczas tylko pozycji."
- ''Pelnie spokoju, zrelaksowania podczas pozycji jogi- przenies do sytuacji, ktora zawsze cie przerasta- tak jak w pozycji jogi- otworz swoje serca i badz soba"
Ta joga to chyba coś dla mnie - tego akurat potrzebuję. Na wyciszenie, okiełznanie emocji, zapanowanie nad huśtawkami.
Taką muzyczkę dostałam na rozpoczęcie swojej przygody z jogą. Dziś zaczynam:)
Poza tym ~wiosenny plan naprawczy~ under construction;)
Taką muzyczkę dostałam na rozpoczęcie swojej przygody z jogą. Dziś zaczynam:)
Poza tym ~wiosenny plan naprawczy~ under construction;)
poniedziałek, 8 marca 2010
and it feel like me on a good day
Uwielbiam takie chwile: my time: gorący kubek herbaty z sokiem malinowym, ja przy biurku współlokatora a tym samym w jego komputerku, a w tle muzyczka którą dostaję od 'kolegi' ;) Above & Beyond press Oceanlab.
Dawno juz tak nie miałam.. Czasu mi na takie bycie sam na sam ze sobą brakło.. ;)
Ciągle cos się działo, byłam w ciągłym ruchu, miałam swoiste ADHD. Non stop full energy i wciaz gdzies mnie gnało. Miałam 'dreszcze niespokojne; ;D
Fajnie, lubię tak. Ale co za dużo to niezdrowo.
Nie ukrywam, że ten 'power' to za sprawą pewnego 'kolegi'. Na którego punkcie powoli zaczynałam mieć 'jobla'. Traciłam dystnas, czas dla siebie, porozumienie z samą sobą.
A tak to ja już niezbyt lubię...
Więc postanowiłam to zmienić;")
Dawno juz tak nie miałam.. Czasu mi na takie bycie sam na sam ze sobą brakło.. ;)
Ciągle cos się działo, byłam w ciągłym ruchu, miałam swoiste ADHD. Non stop full energy i wciaz gdzies mnie gnało. Miałam 'dreszcze niespokojne; ;D
Fajnie, lubię tak. Ale co za dużo to niezdrowo.
Nie ukrywam, że ten 'power' to za sprawą pewnego 'kolegi'. Na którego punkcie powoli zaczynałam mieć 'jobla'. Traciłam dystnas, czas dla siebie, porozumienie z samą sobą.
A tak to ja już niezbyt lubię...
Więc postanowiłam to zmienić;")
Subskrybuj:
Posty (Atom)