Żeby nie było tak poważnie i smutno jak na moim blogu ostatnio - dziś lekka notka - pisana w pracy;) Tak mam świetną pracę, słucham sobie ulubionej radiowej trójeczki, pracuję gdy mam wenę, przychodzą do mnie ludzie i czasem /tak jak dziś/ mam czas na rzeczy, które lubię;)
W przerwie między kolejną recenzją pochwalę się moją przesyłką od Lucynki, którą dostałam w ramach akcji 'z miłością w tle' organizowanej przez Sabinkę. Gdy tylko otworzyłam paczkę i zobaczyłam książkę "Dziwne losy Jane Eyre" byłam wniebowzięta!:)))
Bardzo chciałam nie tylko przeczytać, ale i też mieć tę książkę na własność. No i mam:)))
Tej drugiej też jestem bardzo ciekawa. Słyszałam wiele dobrego o pisaniu pani Agnieszki Linga-Łoniewskiej. No i słodkości - to tygryski lubią bardzo;)
A raczej kociaki;)) Dziś mam jakąś dziwną wenę na rysowanie kotów. I to gdzie! W pracy :D Oto moje 'dzieła' :
Tak poza tym wszyscy zdrowi;) Jest mi ciągle dobrze ostatnio.Zaczęłam z przyjaciółką chodzić na pilates. Mój organizm domagał się ruchu. W mieszkanku małe zmiany. Małe, a jednak duża różnica. Mój kochany facet wykończył mi pięknie kuchnie:) Wystarczył sam blat i podwyższony barek, a kuchnia jak nowa. Wcale go o to nie prosiłam, sam wpadł na taki pomysł:) Może jak tam posprzątam to się pochwalę fotami;) Kupiłam ostatnio fajne tulipanki w doniczce i bordowe podkładki w kształcie motylka w Biedronce. Fajne są:) A tulipanki kocham wręcz! Małe rzeczy, a cieszą.W ogóle wszystko mnie ostatnio cieszy:) Wiosna idzie:)))
Życie jest fajne:)
Na koniec mój Stefek pijący herbatę - przyłapałam go:D









